Archive for 2009

TOPRELACJA

Wednesday, December 9th, 2009

. polish

Właśnie ukazał się grudniowo-styczniowy numer pisma „TopDrummer” a w nim Toprelacja z październikowego koncertu w Jazz Cafe. Oto fragment:

(…) Mówi sie, że perkusiści są często sfrustrowani (w pozytywnym sensie tego słowa, ‘wyzwani’ byłoby lepszym wyrażeniem) a może nawet ciut masochistyczni. Dlaczego? Ponieważ oni kochają melodie, ale nie potrafią ich na tych cholernych bębnach wygrać! Mimo wszystko próbują i jeśli są dobrzy, można to usłyszeć i jest to **** ekscytujące. Pod tym względem Cezary Konrad jest absolutnym Mistrzem. Potrafi wygrać piękne liryczne melodie, ale i mocno zaznaczyć swoją obecność (…)

Był to wieczór niezapomniany. Wieczór, który zapewne przejdzie do historii.
Wielu z obecnych, zarówno muzyków, jak i publiczności opuściło Łomianki zaskoczonych, zaciekawionych, ciut zaniemówionych i oniemiałych z wrażenia i wzruszenia, ale zapewne ze znacznym śladem w swojej muzycznej świadomości.
Koncert ów otworzył wielu z nas uszy na różnorakość i piękno światów muzycznych, wymusił praktycznie, jak powiedział jeden z artystów, ze muzyki nie należy analizować, tylko sie w nią wkręcić i płynąć…

Czego doświadczyła niżej podpisana,
Magda Noga (…)

 

Zapraszamy do lektury!

CZAREK KONRAD W SKŁADZIE Z PANKIEWICZEM I PODKOWIŃSKIM?

Monday, November 2nd, 2009

. polish

To tytuł artykułu, który ukazał się w listopadowo-grudniowym numerze czasopisma Perkusista. To relacja z Jubileuszowego koncertu Czarka, opatrzona zdjęciami autorstwa Lecha Basela i Pawła Owczarczyka. Najnowszy numer Perkusisty będzie można kupić już od 6 listopada. A wyjaśnienie tego tajemniczo brzmiącego tytułu znajdą czytelnicy, którzy nabędą to wydanie.
A oto fragment:

(…)Finałową dygresją było nostalgiczne zakończenie koncertu, utworem skomponowanym przez Mistrza pt. „Final Digression” zagranym w nowej aranżacji, z Krzysztofem Herdzinem na klawiszach i saksofonie oraz Robertem Kubiszynem na basie.
I to była ta dygresja, która najbardziej nie pozwala mi spać do dnia dzisiejszego. To, że tak genialny muzyk nagrał do tej pory jedynie jedną autorską płytę i tak krótko występował z własnym zespołem.
W drodze powrotnej do domu, zastanawiałem się, w czym tkwi problem. Od wielu lat jestem wielkim fanem Cezarego Konrada. Jest muzykiem fenomenalnym, wszechstronnym, porywającym, wybijającym się z tłumu i ponad przeciętność. Dlaczego jednak brakuje mu tej specyficznej siły przebicia, jaką charakteryzują się prawie wszyscy z jego przyjaciół, zaproszeni na ten wieczór do Łomianek? Bycie tak wielką osobowością sceniczną, posiadanie tak nieprawdopodobnego talentu niesie za sobą oprócz splendoru również i obowiązki. Jeśli zdobyło się takie rzesze niezwykle wiernych fanów, przychodzi moment, w którym powinno się ukłonić w ich kierunku i umożliwić im poznanie swojej i tylko swojej muzyki. Podzielić się z osobami wspierającymi swoją obecnością na koncertach z jego udziałem (czasami mam wrażenie, przychodzących na te koncerty nie dla liderów, ale właśnie dla Niego) swoim talentem. Nie tylko, jako genialnego instrumentalisty, potrafiącego bez żadnego przygotowania odnaleźć się w każdej stylistyce, ale jako lidera, kompozytora, aranżera, muzyka, do którego należy pierwszy i ostatni dźwięk takiego występu. Na to czeka tak wiele osób! Jestem przekonany, że jeśli Cezary Konrad zdecyduje się kiedyś powołać do życia swój własny zespół, grający jego muzykę, kolejka chętnych będzie niespotykanie długa! Nie dlatego, ze czas będzie „spłacić dług” wobec kolegi-muzyka, który swoją grą uświetnił tyle płyt i koncertów największych osobistości polskiej muzyki. Ponieważ każdy z tych muzyków zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że jeśli taki projekt kiedyś powstanie, będzie to wydarzenie, jakiego polska scena jazzowa jeszcze nie poznała i nie doświadczyła(…) Autor: Michał Wodziński

Również w listopadowym numerze kolejnego czasopisma możemy zapoznać się z relacją z tego niezwykłego koncertu, który odbył się 6 października w Jazz Cafe w Łomiankach. Mamy nadzieję, ze nikt z fanów Czarka nie przegapi pisma MUZYK z samym Mistrzem na okładce!

Oto fragment artykułu autorstwa Karoliny Radek:

(…)Rzadko zdarza się oglądać na żywo muzyka, grającego aktywnie i ekspansywnie czterogodzinny koncert bez widocznych oznak zmęczenia, jeszcze rzadziej trafia się artysta, który podczas jednego wieczoru grając z sześcioma różnymi zespołami, prezentuje za każdym razem inne stylistycznie, doskonałe oblicze.
6 października w Jazz Cafe w Łomiankach mieliśmy szczęście obcować z takim właśnie diamentem, obdarzonym talentami, za które inni daliby się pokroić….
Cezary Konrad, (bo o nim właśnie mowa) miał tego wieczoru swój koncert jubileuszowy. Upłynęło w tym roku okrągłe 20 lat od Jego debiutu, a tym samym profesjonalnej pracy na estradach i w studiach nagraniowych. Nasz najbardziej “topowy” perkusista (od 1992 roku wciąż na pierwszej pozycji w plebiscycie “Jazz Top”) jest jednym z najchętniej zapraszanych przez polskich artystów, co daje imponującą listę nazwisk, z którymi w owych 20 latach swojej kariery Konrad współpracował.
A pojawiają się na niej tak różne osoby jak: Zbigniew Namysłowski i Anna Maria Jopek, Andrzej Kurylewicz i Katarzyna Groniec, Tomasz Stańko i Edyta Geppert, Włodek Pawlik i Susan Weinert, Randy Brecker i Marek Napiórkowski, Elzbieta Wojnowska i Krzysztof Herdzin, Krzysztof Ścierański i Kuba Stankiewicz, zespoły Central Heating Trio, KGB, Damage Control, orkiestry Sinfonia Varsovia i Polska Orkiestra Radiowa, kompozytorzy muzyki filmowej i teatralnej. Tegoroczny Jubilat ma za sobą również setki solowych koncertów, a także wykładów i lekcji udzielanych młodym adeptom sztuki perkusyjnej w całej Polsce.
Ta wszechstronność może przyprawić o zawrót głowy, łatwość przystosowania się do różnych stylów muzycznych może budzić niedowierzanie – wszak często Ci, których określa się, jako “grających wszystko”, w rzeczywistości prześlizgują się po gatunkach, nie potrafiąc być perfekcyjnym choćby w jednym. W przypadku Konrada, mamy do czynienia z prawdziwym i nieczęsto spotykanym okazem muzycznego “omnibusa”, dodatkowo imponującego wyobraźnią i zaskakującego skojarzeniami, erudycją, brawurą, ale też pokorą(…)

Zapraszamy do lektury!

PO JUBILEUSZU…

Sunday, October 18th, 2009

Zapraszam do Galerii, gdzie pojawiły się zdjęcia z jubileuszowego koncertu Cezarego Konrada. Autorem pierwszej jest Lech Basel. A kolejna, tym razem autorstwa Pawła Owczarczyka tutaj.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A co na to wielbiciele Mistrza?
Z wielką niecierpliwością czekałam na jubileuszowy koncert Czarka. To był dla mnie bardzo ważny wieczór. Przewinęło mi się przez ten czas przed oczami dziesięć ostatnich lat mojego życia. Bo w życiu właściwie wszystko związane jest z muzyką. Każdy etap kojarzy się z konkretnymi muzycznymi klimatami… A my, ja i mój mąż, mniej więcej od dekady kręcimy się wokół Czarka. Ostatnio z mniejszą częstotliwością z uwagi na naszą niespełna trzyletnią córkę Julię, ale z wciąż niesłabnącym zachwytem nad Jego talentem.
Trafiliśmy na Niego dawno temu przez Anię Jopek. Poszliśmy na jej koncert. Wychodząc wiedzieliśmy, że dokonaliśmy jednego z naszych największych odkryć. Biegaliśmy za Czarkiem gdzie się dało. Wyjazd na wieczorny koncert do Wrocławia w środku tygodnia? Nie ma sprawy, mimo że następnego dnia o 6.30 musiałam być w pracy. Trzy koncerty pod rząd w Tygmoncie? Sama przyjemność. Poniedziałkowe wieczory w Piwnicy u Kurylewiczów? Obowiązkowo. Żyliśmy od poniedziałku do poniedziałku, żeby tylko go usłyszeć. Nie było koncertu, który byśmy ominęli.
Strasznie polubiliśmy z mężem Czarka. Przede wszystkim za to, że jest wspaniałym muzykiem. Ale podobało nam się też, że jest skromny, nie “gwiazduje”, niezwykle poważnie podchodzi do tego, co robi, jest bardzo szczery, bezpośredni i baaardzo wrażliwy…
Na mnie Jego muzyka robi piorunujące wrażenie. Czarek buduje napięcie w wyjątkowy sposób, Jego solówki są niezwykle energetyczne. Czasem wydaje mi się, że nie wytrzymam już tego spiętrzenia emocji. To, że łzy cisną mi się do oczu, to norma. Ale co dzieje się w środku – tego już powiedzieć nie potrafię. Po takim solo czuję się czasem fizycznie zmęczona. Ogromne napięcie muzyczne udziela się mi z taką siłą… Jestem typem nadwrażliwca, więc muzyka trafia na podatny grunt. W jego perkusji pobrzmiewa cała orkiestra. I to jest niesamowite. Nawet jak gra w tle, robi to z takim kunsztem, że gdyby wyciszyć pozostałych, można by siedzieć i słuchać samych bębnów.
Cieszę się, że miał swoje dwudziestolecie. To kolejny dowód na to, że ma wokół siebie ludzi, którzy są gotowi zrobić dla Niego naprawdę dużo.
Monika

CEZARY KONRAD Z PRZYJACIÓŁMI – KONCERT Z OKAZJI 20-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ.

Thursday, October 1st, 2009

JAZZ CAFE, ŁOMIANKI, 6 PAŹDZIERNIK 2009

„Nazywano go Mistrzem. Przypisywano malowanie dźwiękami dzieł na miarę
impresjonistów w okresie ich największego rozkwitu. Opisywano go, jako Keitha Jarretta perkusji. Dziękowano za to, że ten instrument, w Jego rękach brzmi jak
pełen barw fortepian Debussego. Podejrzewano o czary, bo kiedy zaczyna grać,
publiczność poddaje się tej szczególnej magii bez żadnego sprzeciwu. Nie
sposób pomylić go z nikim innym. Na ponad osiemdziesięciu płytach tak różnorodnych
artystów zawsze wiadomo, że na perkusji gra On.

 

Dzięki niezwyklej gościnności Pani Ewy Fabczak i Jazz Cafe w Łomiankach,
pomocy moich wspaniałych przyjaciół, ogromnej przychylności wszystkich
zaproszonych muzyków oraz cudownym zbiegom
okoliczności wszelakich, starałam się zawrzeć w tych kilku
chwilach dwudziestoletnią historię Jego pracy. Była imponująca przeszłość,
intrygująca teraźniejszość i być może zapowiedź przyszłości… I
nikt nie wiedział do końca, co tak naprawdę wydarzy się na scenie tego wieczoru…”

Image Hosted by ImageShack.us

Całe wydarzenie było niespodzianką zorganizowaną dla Czarka przez jego przyjaciół. W blisko pięciogodzinnym!!! koncercie wzięło udział wielu wspaniałych muzyków, z którymi Czarek grał przez dwadzieścia lat swojej kariery muzycznej.

Tego wieczoru z Cezarym Konradem wystąpili:
1.Włodek Pawlik Trio- Włodek Pawlik-piano, Paweł Pańta-kontrabas
2.Marek Napiórkowski Trio- Marek Napiórkowski -gitara, Robert Kubiszyn-git.basowa i gościnnie Henryk Miśkiewicz
3.Anna Maria Jopek Band- A.M. Jopek, Marek Napiórkowski -gitara, Robert Kubiszyn-git.basowa, Henryk Miśkiewicz -saksofon
4.Krzysztof Herdzin Trio- K.Herdzin-piano, Zbigniew Wegehaupt-kontrabas i gościnnie Dorota Miśkiewicz
5.Filip Wojciechowski Quartet- F.Wojciechowski-piano, Marcin Kajper-saksofon, Paweł Pańta-git.basowa
6.Damage Controle- Adam Bałdych -skrzypce, Paweł Tomaszewski-keyboard, Piotr Żaczek-git. basowa
7. Krzysztof Herdzin –saksofon, piano, Robert Kubiszyn-gitara basowa czyli Cezary Konrad Band w utworze samego Mistrza pt. „Final Digression”

Swoje życzenia przesłali Jubilatowi pozostali zaproszeni na ten wieczór osoby i muzycy, którzy jednak nie mogli być obecni 6 października w Łomiankach: Jerzy Konrad-tata Czarka, prof. Marian Rapczewski-Dziekan Wydziału Instrumentalnego Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, Zbigniew Namysłowski, Zbigniew Jakubek, Marek Podkowa oraz Leszek Możdżer.
Na koncercie obecni byli goście specjalni: Barbara Prasser-mama Czarka, Profesor Stanisław Skoczyński- wieloletni przyjaciel Czarka, wspierający go od początku kariery. W czasie koncertu uroczyście został wręczony prezent od firmy Music Info z Krakowa dla Cezarego Konrada- nowy zestaw perkusyjny, o którym juz wkrótce wiecej informacji na naszej stronie. Swoje zyczenia przeslali wszyscy pracownicy Music Info!

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy umożliwili mi zorganizowanie tego koncertu:
Ewa Fabczak, Joanna Jedliczko i wszyscy pracownicy Jazz Cafe Łomianki, Iza van Geelen, Agnieszka i Piotr Cichaccy, Joanna Drozda, Wojtek Konupek i Sylwia Linkowska, Agnieszka Glapiak-Przytula, Lech Basel, Paweł Owczarczyk.

Szczególne wyrazy wdzięczności dla tych, bez których nie miałabym żadnych szans: Magda Noga, Magda Cywińska, Jola Mach, Ania Jopek, Włodek i Jola Pawlikowie, Robert Kubiszyn, Andrzej Roman oraz… Rozmowy Kulturalne przy Jedzeniu.

Małgorzata Evertse-Smółka

Wkrótce relacja fotograficzna z tego wydarzenia….

NOSTALGIC JOURNEY: TYKOCIN JAZZ SUITE

Wednesday, August 5th, 2009

25 sierpnia na amerykańskim rynku muzycznym pojawiła się “Nostalgic Journey – Tykocin Jazz Suite”. Płyta została wydana przez wytwórnię Summit Records.

Image Hosted by ImageShack.us

ORŁY INTERNETU MAJ 2009

Monday, June 1st, 2009

Z największą przyjemnością zawiadamiamy, ze oficjalna strona Cezarego Konrada została zwycięzcą edycji majowej konkursu Orły Internetu, w kategorii Strona Prywatna. Wszystkim, którzy na nas głosowali bardzo serdecznie dziękujemy!

CHOPIN NA JAZZOWO CD…

Monday, June 1st, 2009

Zapraszamy do Galerii Piotra Cichackiego, gdzie można zobaczyć najnowsze zdjęcia z występu Trio Filipa Wojciechowskiego w Warszawie, 30 maja, na Pikniku Naukowym Polskiego Radia i Centrum nauki Kopernik. Bardzo dziękujemy Piotrowi za udostępnienie swoich fotografii.