Archive for October, 2009

PO JUBILEUSZU…

Sunday, October 18th, 2009

Zapraszam do Galerii, gdzie pojawiły się zdjęcia z jubileuszowego koncertu Cezarego Konrada. Autorem pierwszej jest Lech Basel. A kolejna, tym razem autorstwa Pawła Owczarczyka tutaj.

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A co na to wielbiciele Mistrza?
Z wielką niecierpliwością czekałam na jubileuszowy koncert Czarka. To był dla mnie bardzo ważny wieczór. Przewinęło mi się przez ten czas przed oczami dziesięć ostatnich lat mojego życia. Bo w życiu właściwie wszystko związane jest z muzyką. Każdy etap kojarzy się z konkretnymi muzycznymi klimatami… A my, ja i mój mąż, mniej więcej od dekady kręcimy się wokół Czarka. Ostatnio z mniejszą częstotliwością z uwagi na naszą niespełna trzyletnią córkę Julię, ale z wciąż niesłabnącym zachwytem nad Jego talentem.
Trafiliśmy na Niego dawno temu przez Anię Jopek. Poszliśmy na jej koncert. Wychodząc wiedzieliśmy, że dokonaliśmy jednego z naszych największych odkryć. Biegaliśmy za Czarkiem gdzie się dało. Wyjazd na wieczorny koncert do Wrocławia w środku tygodnia? Nie ma sprawy, mimo że następnego dnia o 6.30 musiałam być w pracy. Trzy koncerty pod rząd w Tygmoncie? Sama przyjemność. Poniedziałkowe wieczory w Piwnicy u Kurylewiczów? Obowiązkowo. Żyliśmy od poniedziałku do poniedziałku, żeby tylko go usłyszeć. Nie było koncertu, który byśmy ominęli.
Strasznie polubiliśmy z mężem Czarka. Przede wszystkim za to, że jest wspaniałym muzykiem. Ale podobało nam się też, że jest skromny, nie “gwiazduje”, niezwykle poważnie podchodzi do tego, co robi, jest bardzo szczery, bezpośredni i baaardzo wrażliwy…
Na mnie Jego muzyka robi piorunujące wrażenie. Czarek buduje napięcie w wyjątkowy sposób, Jego solówki są niezwykle energetyczne. Czasem wydaje mi się, że nie wytrzymam już tego spiętrzenia emocji. To, że łzy cisną mi się do oczu, to norma. Ale co dzieje się w środku – tego już powiedzieć nie potrafię. Po takim solo czuję się czasem fizycznie zmęczona. Ogromne napięcie muzyczne udziela się mi z taką siłą… Jestem typem nadwrażliwca, więc muzyka trafia na podatny grunt. W jego perkusji pobrzmiewa cała orkiestra. I to jest niesamowite. Nawet jak gra w tle, robi to z takim kunsztem, że gdyby wyciszyć pozostałych, można by siedzieć i słuchać samych bębnów.
Cieszę się, że miał swoje dwudziestolecie. To kolejny dowód na to, że ma wokół siebie ludzi, którzy są gotowi zrobić dla Niego naprawdę dużo.
Monika

CEZARY KONRAD Z PRZYJACIÓŁMI – KONCERT Z OKAZJI 20-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ.

Thursday, October 1st, 2009

JAZZ CAFE, ŁOMIANKI, 6 PAŹDZIERNIK 2009

„Nazywano go Mistrzem. Przypisywano malowanie dźwiękami dzieł na miarę
impresjonistów w okresie ich największego rozkwitu. Opisywano go, jako Keitha Jarretta perkusji. Dziękowano za to, że ten instrument, w Jego rękach brzmi jak
pełen barw fortepian Debussego. Podejrzewano o czary, bo kiedy zaczyna grać,
publiczność poddaje się tej szczególnej magii bez żadnego sprzeciwu. Nie
sposób pomylić go z nikim innym. Na ponad osiemdziesięciu płytach tak różnorodnych
artystów zawsze wiadomo, że na perkusji gra On.

 

Dzięki niezwyklej gościnności Pani Ewy Fabczak i Jazz Cafe w Łomiankach,
pomocy moich wspaniałych przyjaciół, ogromnej przychylności wszystkich
zaproszonych muzyków oraz cudownym zbiegom
okoliczności wszelakich, starałam się zawrzeć w tych kilku
chwilach dwudziestoletnią historię Jego pracy. Była imponująca przeszłość,
intrygująca teraźniejszość i być może zapowiedź przyszłości… I
nikt nie wiedział do końca, co tak naprawdę wydarzy się na scenie tego wieczoru…”

Image Hosted by ImageShack.us

Całe wydarzenie było niespodzianką zorganizowaną dla Czarka przez jego przyjaciół. W blisko pięciogodzinnym!!! koncercie wzięło udział wielu wspaniałych muzyków, z którymi Czarek grał przez dwadzieścia lat swojej kariery muzycznej.

Tego wieczoru z Cezarym Konradem wystąpili:
1.Włodek Pawlik Trio- Włodek Pawlik-piano, Paweł Pańta-kontrabas
2.Marek Napiórkowski Trio- Marek Napiórkowski -gitara, Robert Kubiszyn-git.basowa i gościnnie Henryk Miśkiewicz
3.Anna Maria Jopek Band- A.M. Jopek, Marek Napiórkowski -gitara, Robert Kubiszyn-git.basowa, Henryk Miśkiewicz -saksofon
4.Krzysztof Herdzin Trio- K.Herdzin-piano, Zbigniew Wegehaupt-kontrabas i gościnnie Dorota Miśkiewicz
5.Filip Wojciechowski Quartet- F.Wojciechowski-piano, Marcin Kajper-saksofon, Paweł Pańta-git.basowa
6.Damage Controle- Adam Bałdych -skrzypce, Paweł Tomaszewski-keyboard, Piotr Żaczek-git. basowa
7. Krzysztof Herdzin –saksofon, piano, Robert Kubiszyn-gitara basowa czyli Cezary Konrad Band w utworze samego Mistrza pt. „Final Digression”

Swoje życzenia przesłali Jubilatowi pozostali zaproszeni na ten wieczór osoby i muzycy, którzy jednak nie mogli być obecni 6 października w Łomiankach: Jerzy Konrad-tata Czarka, prof. Marian Rapczewski-Dziekan Wydziału Instrumentalnego Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, Zbigniew Namysłowski, Zbigniew Jakubek, Marek Podkowa oraz Leszek Możdżer.
Na koncercie obecni byli goście specjalni: Barbara Prasser-mama Czarka, Profesor Stanisław Skoczyński- wieloletni przyjaciel Czarka, wspierający go od początku kariery. W czasie koncertu uroczyście został wręczony prezent od firmy Music Info z Krakowa dla Cezarego Konrada- nowy zestaw perkusyjny, o którym juz wkrótce wiecej informacji na naszej stronie. Swoje zyczenia przeslali wszyscy pracownicy Music Info!

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy umożliwili mi zorganizowanie tego koncertu:
Ewa Fabczak, Joanna Jedliczko i wszyscy pracownicy Jazz Cafe Łomianki, Iza van Geelen, Agnieszka i Piotr Cichaccy, Joanna Drozda, Wojtek Konupek i Sylwia Linkowska, Agnieszka Glapiak-Przytula, Lech Basel, Paweł Owczarczyk.

Szczególne wyrazy wdzięczności dla tych, bez których nie miałabym żadnych szans: Magda Noga, Magda Cywińska, Jola Mach, Ania Jopek, Włodek i Jola Pawlikowie, Robert Kubiszyn, Andrzej Roman oraz… Rozmowy Kulturalne przy Jedzeniu.

Małgorzata Evertse-Smółka

Wkrótce relacja fotograficzna z tego wydarzenia….